Vintage shopping

ÓMAMA ANTIK – najlepszy vintage shop w Budapeszcie

Czy znacie to uczucie, kiedy wkraczacie do „vintage shopu”, licząc na to, że już za chwilę zdobędziecie jakąś markową perełkę lub absolutnie niebanalny ciuch, który dziś już po prostu nie miałby prawa zostać wyprodukowany, a zamiast tego zastajecie miernej jakości szmatki? Otóż w budapesztańskim Ómama Antik nic takiego Was nie spotka! Jeśli więc wkrótce zamierzacie odwiedzić to okazałe miasto i chcecie wiedzieć, gdzie znajduje się najlepszy vintage shop w Budapeszcie i co w nim kupiłam, zapraszam do lektury tego wpisu.

Miejsce to stało się dla mnie wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że odwiedziłam je w swoje 24. urodziny. Po prostu nigdy dotąd nie spotkałam butiku skrywającego tak wiele perełek na dosłownie kilku metrach kwadratowych. Wchodząc w jego zaciemnione pomieszczenia, czułam się jak mała dziewczynka wślizgująca się do szafy własnej babci. Również poziom absolutnej, nieskrywanej ekscytacji był porównywalny do tego dziecięcego! Narastała ona wraz z każdym nowym artykułem pokazywanym przez Pana Ákosa Szeriego.

I tu wyjaśniam. Pan Ákos Szeri jest managerem tego miejsca, a zarazem wspaniałym znawcą epoki. Opowiadał mi o markach, o których istnieniu dotychczas nie wiedziałam. Na przykład o marce Missoni, której charakterystyczne zygzaki, niczym monogramy Gucciego, przedostały się do modowej klasyki. Za jego namową w moim „koszyku” wylądowała piękna jedwabna apaszka z tego włoskiego domu mody. O ile się nie mylę, pochodzi z końca lat 70.


Ómama Bizsuja vs Ómama Antik

Choć odwiedziłam tylko jeden z 2 sklepów Ómama – ten po stronie Budy – to istnieje też inny, konkretnie Ómama Bizsuja, w dzielnicy Peszt. Oba sklepy są położone po dwóch stronach Margit híd, czyli Mostu Małgorzaty. Z tego, co udało mi się wyczytać, to Júlia Nagy, pierwsza właścicielka, otworzyła Ómama Bizsuja już w 1991 roku. Do sklepu Ómama Bizsuja warto jest udać się po elementy garderoby, srebrną biżuterię, akcesoria (np. torby, czapki, rękawiczki, itd.) oraz artykuły wyposażenia domu (np. zastawy stołowe, porcelanę itd.). Rzeczy oferowane w Ómama Bizsuja powstawały mniej więcej od końca XIX wieku do lat 60-tych.

Ómama Antik, który mnie totalnie zauroczył, również jest miejscem z historią, choć został otworzony dopiero w 1999 roku. Asortyment sklepiku w większości pochodzi z lat 1930–1990, jest więc nieco młodszy niż w Ómama Bizsuja. Jest to skarbnica biżuterii i akcesoriów takich domów mody jak Hermés-Paris, Christian Dior, Yves Saint Laurent, Hubert de Givenchy, Pierre Balmain, Gianni Versace. Imponujące, prawda? Nic dziwnego, że ekipy tak wielkich produkcji jak np. „Monachium” Stevena Spielberga wypożyczały tu przedmioty i akcesoria epoki.

Co upolowałam w Ómama Antik Budapest?


Ja odwiedziłam Ómama Antik w określonym celu. W takich miejscach zawsze szukam klipsów. Nie mam przekutych uszu, a vintage od zawsze oferował mi bogaty wybór klipsów, więc moje zamiłowanie do tego stylu znalazło swoje uzasadnienie. 🙂 Zanim się udałam do Ómama Antik, skontaktowałam się z Panem Ákosem na Facebooku, pytając o ofertę i orientacyjne ceny. Większość oscylowała w granicach 20–50 €.

Myślałam, że wyjdę z jakimś pojedynczym unikatem, który dołączę do swojej kolekcji, ale… nie potrafiłam się powstrzymać. Ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, jaką jestem sroką i jak wiele jest we mnie z astrologicznej wagi – cały czas się waham. Może gdyby nie urodziny, dałabym radę się zdecydować, ale tym razem z Ómama Antik wyszłam aż z trzema cennymi pozycjami, wśród których biżuteria marek:

  • D’Orlan
  • Nina Ricci
  • Escada

D’Orlan vintage clip on earrings, 70s

Pierwsze klipsy z końca lat 70-tych pochodzą od kanadyjskiej marki D’Orlan Jewellers, założonej przez Mauricego Braddena, który z kolei był uczniem francuskiego jubilera Marcela Bouchera. Marka słynie przede wszystkim z produkcji ekskluzywnej biżuterii kostiumowej, a jej produkty można znaleźć m.in. w butikach Nina Ricci na całym świecie. Moje klipsy są wykonane z pozłacanego metalu i wysadzane cyrkoniami. Mają charakterystyczny dla swoich czasów kształt ozdobionej szachownicy.

Nina Ricci vintage clip on earrings, 80s

Kolejna perełka – klipsy vintage Nina Ricci z lat 80-tych. Wybierałam pomiędzy nimi a innym modelem tej marki (klik). Ostatecznie postawiłam jednak na estetykę lat 50-tych, na której wzorowano wybrany przeze mnie model. Ozdoby z pereł stały się kultowym trendem w biżuterii lat 50-tych, a jej charakterystyczną cechą w tym okresie były eleganckie linie i nietypowe kształty.

Escada vintage clip on earrings, 80s

Ostatni i chyba najbardziej ceniony przeze mnie zakup to klipsy typu double loop marki Escada, rówieśnicy tych od Niny Ricci. Kompletnie mnie w sobie rozkochały – masywne, ponadczasowe, z widocznym logotypem, który w tym przypadku szczególnie mnie urzekł. W moim rozumieniu to właśnie jest tzw. „statement piece” – biżuteria projektowana z myślą o odważnych kobietach, które kochają zwracać na siebie uwagę i eksperymentować z modą. Myślę, że one jedne wystarczą, by każdej stylizacji dodać charakteru.

Moim zdaniem każda z tych rzeczy, z wyjątkiem klipsów D’Orlan, jest w doskonałej kondycji. Te ostatnie mają minimalne ślady używania na wypukłych elementach powierzchni.

Na koniec zachęcam do rzucenia okiem na stronę internetową odwiedzonych przeze mnie sklepów (klik). Zobaczycie tam niektóre z produktów dostępnych w sklepach Ómama Vintage. Choć nie da się kupić ich w internecie, dają dobry przedsmak oferowanego asortymentu, ze szczegółami dotyczącymi każdego konkretnego przedmiotu.

Jak trafić do Ómama Antik Budapest?

A Wy, lubicie zakupy vintage? Jeśli tak, zapraszam do mojego przewodnika po sklepach vintage w Rzymie (klik).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *