Przemyślenia,  Styl

Nostalgia a moda. Czyli dlaczego kupiłam spodnie dzwony

Dopasowane na górze, rozszerzone w imię zasady „im bardziej, tym lepiej” u dołu. Na fali popularności lat 70. wracają jedne z najbardziej wyrazistych symboli tego okresu – spodnie dzwony. Jednych zachwycają, innych wprawiają w zakłopotanie. Jak to się stało, że coś, na co jeszcze nie tak dawno patrzyło się z politowaniem, dziś jest pożądane i atrakcyjne.

20-letni cykl rozpoczęty od nowa

Gdy patrzę na tą stylizację, nieuchronnie powracam myślami do pochodzenia skomplikowanego mechanizmu rządzącego naszymi zachowaniami. Dzwony oraz kilka(naście?) innych, nadal przecież kwestionowanych, trendów przeżywa obecnie wskrzeszenie z modowego mauzoleum. Usztywnione, przerysowane ramiona, kowbojki, sztruks… jeszcze nie tak dawno nie wpadłabym na to, że w 2018 r. będę chciała mieć je w swojej szafie.

Istnieje coś takiego jak zasada 20-letniego cyklu kultury. Zgodnie z nią wystarczy około 20 lat, aby coś, co wydawało się nieestetycznie i niemodne, stało się obiektem ponownego zachwytu. Lata 80. przecięły się w tym sensie z latami 60., lata 90. – z 70. Modne już pod koniec lat 60. spodnie i rękawy dzwony pokochaliśmy w latach 90. Tak, rozkloszowane spodnie nosiło aż kilka pokoleń: dzisiejsi trzydziestolatkowie, ich rodzice oraz, prawdopodobnie, rodzice ich rodziców. Dziś ten krój ponownie powraca do łask i przywodzi na myśl znane nam, Millenialsom (pokolenie urodzone w latach 80. i 90. XX wieku), motywy. Aniołków Charliego, chociażby 😉

Siła nostalgii

Wszystko nowe to dobrze zapomniane stare – przy czym dotyczy to przecież nie tylko stylu. Gdyby tego było mało, branże modowa, rozrywkowa oraz marketing, nieustannie szarpią delikatne struny naszych wspomnień. Nostalgia – to ulubiona broń w walce o umysły klientów, szczególnie zbliżającego się do trzydziestki, stabilnego finansowo, ale bardzo często niestabilnego emocjonalnie, pokolenia na M. Nie ma chyba innego wieku, który tak bardzo podatny jest na nostalgię, niż ten, który za chwilę osiągnie mityczną granicę dorosłości z liczbą 3 z przodu. Wieku, który z reguły nadchodzi tak niespodziewanie – a przecież wydawało się, że jeszcze długo by czekać.

W zamian za wspomnienia z czasów, gdy mogliśmy rano wyjść na boisko zamiast do pracy, twórcy popkultury dostarczają nam poczucia bezpieczeństwa. Być może właśnie dlatego na fali idyllicznych wspomnień z utęsknieniem wyczekujemy na kolejny odcinek Sabriny, powróciliśmy do łapania Pokemonów i odszukaliśmy w szafach te niejednoznaczne dzwony.

Nostalgia, ale nie nasza

W obliczu poszukiwania swojskości i bezpieczeństwa powstają całe nurty i gatunki. Słyszeliście o Vaporwave, głęboko czerpiącym z symboli z dzieciństwa? Ciekawe jest jednak to, że gatunek ten porusza również osoby nie mające nic wspólnego z charakterystyczną dla niego symboliką.

Jak wielu z nas w latach 90. wiedziało, czym jest Arizona – popularny element tego nostalgicznego nurtu kulturowego? Dlaczego z utęsknieniem wyczekuję nowego sezonu Stranger Things, by po raz kolejny zanurzyć się w Ameryce lat 80. (której przecież nie doświadczyłam osobiście)? Skąd bierze się we mnie uznanie do kampanii Reserved z Cindy Crawford wystylizowaną na lata 80.? Dlaczego obejrzałam każdy kolejny teledysk Reserved po słynnym boogie-woogie w stylu lat 70.? Swoją drogą, od tej pory pokochałam Reserved, a ten rudy płaszcz jest moim pierwszym zakupem w tym sklepie od lat.

Skoro nie chodzi o nostalgiczny powrót do przeszłości, to skąd bierze się komercyjny sukces powyższych produkcji?

Nie jest to nostalgia rozumiana jako tęsknota za czymś, co utrwaliło się w pamięci. Uwielbiamy otwierać kapsuły czasu, których sami nie ukryliśmy. Kanadyjski powieściopisarz Douglas Coupland opisał kiedyś na łamach Generation X zjawisko operującej na stereotypach nostalgii narzuconej (ang. legislated nostalgia). Polega ona na nawiązywaniu ludziom wspomnień, których sami nie posiadają. To bezpieczna alternatywa dla tęsknoty, która nie wymaga konfrontacji z prawdziwymi wspomnieniami. Poza tym, często dostarcza niecodziennych wrażeń estetycznych: dlatego marki bardzo chętnie sięgają po ten mechanizm w swoich produkcjach.

Fot. Łukasz Łuciuk (klik do strony)

Featuring:

2 komentarze

  • holeanta

    piękny zestaw! ja się mimo wszystko dzwonów trochę obawiam ze względu na moje gabaryty…
    tekst przeczytałam z dużym zainteresowaniem, tym bardziej, że „Stranger Things” po prostu pochłonęliśmy. : ) ja mam wrażenie, że w nas, retro duszach, ta nostalgia czai się szczególnie. choćbyśmy sobie zdawali sprawę ze złożoności rzeczywistości ekonomiczno-społecznej w interesujących nas czasach, to gdzieś czai się nuta tęsknoty za tym, co piękne, nieuchwytne, inspirujące, a charakterystyczne dla danych czasów.

  • Olga

    Jeśli chodzi o spodnie to ostatnimi czasy wszystkie moje klasyczne mom jeans leżą w koncie, zdradziłam je na rzecz szerokich spodni i nie zamierzam z nich wyskakiwać.
    Nostalgia. Ahh… Dzięki temu narzędziu w rękach marketingu w wielu z nas budzi chęć poznania historii i rozwijania swojej wiedzy związanej z czasami dla nas odległymi, chcemy wręcz wejść w skórę tamtych ludzi i rzucić się w wyobrażenia o tamtym świecie…

    Ściskam!♥️♥️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *