• Styl

    Codzienny look od Chicwish inspirowany stylem Paryżanek

    Topy i sukienki z printem ditsy floral od zawsze kojarzyły mi się z Paryżankami. Ditsy floral to nic innego, jak drobny, rozsiany print w kwiaty (a nie zgodnie z tłumaczeniem słowa ditsy (ang. słodka idiotka) 😉 Zadziorny top połączyłam z rozszerzanymi jasnymi jeansami Chicwish, które nieco wyostrzyły słodki look. Do tego sandały z zapięciem na kostce (uwielbiam!) i najczęściej wykonywana przeze mnie ostatnio fryzura – kok owinięty jedwabną apaszką. Swoją drogą, tą apaszkę wykonaną w 100% z jedwabiu kupiłam w second handzie za 2 zł! Można? Można!

  • Podróże,  Styl

    Zwiedzamy Pustynię Północy. #stylediary & Chicwish

    No cóż, nie mogłam nie umieścić tutaj migawek z naszych odwiedzin Pustyni Północy. W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy Słowiński Park Narodowy i Wydmę Łącką, widoki na którą wprost zapierają dech w piersi. Więcej informacji na temat samego miejsca umieściłam na innym blogu – retrospekcjeblog.pl. Gorąco zachęcam do zaglądania, by dowiedzieć się coś więcej na temat tego unikatowego miejsca. Tymczasem tutaj chciałabym podzielić się kilkoma ujęciami, w których niemałą rolę odegrała przepiękna karmazynowa sukienka z odkrytymi plecami Chicwish.

  • Styl

    Oda do kwiatowych bufek

    Mówiłam, że uwielbiam bufiaste rękawy? Chyba już ze sto razy! A szczególnie kocham bufki w kwiaty, jak na przykład te tutaj. Obie znalazłam na AliExpress i one doskonale uzupełniają moją garderobę. Jest w nich coś romantycznego, niepokornego, a zarazem są bardzo retro. Dzięki nim nawet zwykłe białe jeansy przestają być zwykłymi białymi jeansami.

  • Styl

    Znalezisko z AliExpress: kostium a la 90-te

    Pamiętacie ten wpis ze stylizacją inspirowaną vintage’owym wydaniem amerykańskiego Vogue’a? Udało mi się ostatnio znaleźć bardzo interesujący odpowiednik na słynnym chińskim portalu 🙂 Krótka spódniczka w połączeniu z oversize’ową marynarką prezentuje się bardzo stylowo i mi kojarzy się właśnie z latami 90-tymi. Dodałam jeszcze siatkę, coby było jeszcze bardziej jak za dawnych lat 🙂

  • Styl

    Pierwszy wpis w tym roku ;)

    Mówiąc szczerze, bardzo liczyłam, że ten wpis ukaże się pod koniec 2019 roku. Niestety, tradycyjnie najpiękniejszy czas w roku nie przebiegał u mnie filmowo – wręcz odwrotnie. Dlatego musiałam wstrzymać się z publikacją do momentu, aż opadnie cały ten świąteczny kurz. 

  • Styl

    O przerwie w blogowaniu i różu w szafie

    Choć ta dłuższa przerwa w blogowaniu nie była planowana, potrzebowałam tego czasu, by pozbierać myśli i na nowo podejść do tworzenia treści. Nie będę ukrywać, zainicjowały tę przerwę zarówno bodźce negatywne (tj. zmiany na Instagramie w postaci jeszcze mocniej wyśrubowanego algorytmu i wynikający z tego brak wszelkich chęci), jak i pozytywne. Tak się składa, że Łukasz – autor większości zdjęć na blogu – już wkrótce zostanie ojcem. Tak, ojcem! Dlatego WSZELKIE GRATULACJE W KOMENTARZACH SĄ MILE WIDZIANE 😊

  • Podróże,  Styl

    Jeden dzień w Budapeszcie

    Nie wiem, dlaczego z blogowaniem miałam ostatnio na bakier (pogoda, algorytmy i inne siły wyższe pewnie mają na to odpowiedź), ale wyjazd do Budapesztu dodał mi wiatru w żagle i sprawił, że tu powróciłam. Dzisiejszy wpis pochodzi z przedostatniego dnia w Budapeszcie. Gdzieś po drodze z rana wypiliśmy wiaderko kawy, zjedliśmy śniadanie na mieście (w lokalu, którego nazwy za nic nie umiałabym wymówić), a następnie, tradycyjnie już, ruszyliśmy na pieszy podbój miasta.